Wiara w siebie, wiara w dziecko

Co wspólnego mają najlepsi na świecie sportowcy, aktorzy, biznesmeni? Sukces? Tak. Pieniądze? Owszem, ale to tylko konsekwencja tego, że są najlepsi. U podstaw ich sukcesu leży WIARA. Wiara w siebie, wiara w swoje umiejętności, wiara w sukces. To właśnie wiara sprawia, że sportowiec daje radę przezwyciężyć wszelkie przeszkody, trudności, zmęczenie, ból i trwa przy realizacji celu. Droga do sukcesu zwykle prowadzi przez wyboje, ale jeśli sportowiec uwierzy w powodzenie tej drogi, nie podda się przy pierwszym potknięciu.

Dlaczego jedni wierzą w swoje możliwości mniej, a inni bardziej? Już jako dzieci każdego dnia oceniani jesteśmy przez otoczenie (rodziców, nauczycieli, rówieśników, trenerów) i na tej podstawie budujemy wiarę w siebie. My rodzice możemy zrobić wiele, aby dziecko wierzyło w siebie od najmłodszych lat. Usłyszałam od jednej z mam, że jej syn już teraz tylko bawi się w piłkę, bo żaden z topowych klubów go nie chciał. Chłopak ma 17 lat, czyli jest tak naprawdę na początku drogi. W jego wieku Robert Lewandowski też nie grał w „topowej drużynie”, grał w Zniczu Pruszków, a Legia Warszawa uznała, że jest na nią za słaby. Gdyby nie wiara Roberta oraz wiara i wsparcie jego najbliższych, nikt by dzisiaj nie wiedział kim jest. Nie mam nic przeciwko traktowaniu sportu jako zabawy, prędzej czy później taka będzie przyszłość naszych dzieci, ale uważam, że my rodzice musimy wierzyć w nich i pomóc dzieciom budować wiarę w samego siebie. Nigdy nie zapomnę pierwszego listu, jaki dostałam zaraz po założeniu bloga. Jego autorem był dorosły chłopak, który był dobrze zapowiadającym się piłkarzem, ale skończył grać w piłkę, bo nie miał wsparcia rodziców. Jak miał uwierzyć w siebie skoro nie wierzyli w niego rodzice?

Jak zatem pomóc dziecku, by uwierzyło w siebie i swój sukces ?

  1. Wiara zależy od samoakceptacji. Dziecko zaakceptuje siebie, jeśli ty zaakceptujesz je takim jakie jest. Jest odrębną osobą i ma inne cechy i zachowania niż ty, nie zmieniaj go więc na siłę według własnego wzoru. Jeśli chce trenować wyłącznie dla zabawy, zaakceptuj to. Nie chce iść na urodziny kolegi? Ok. Pozwalaj mu często decydować. Poczuje, że ma siłę sprawczą i zyska wiarę w siebie.
  2. Każdy, również dziecko, ma potrzebę bycia docenianym za to jaki jest i co robi. Komplementuj więc dziecko. Jeśli poświęciło na jakąś czynność czas i wysiłek i zostanie to dostrzeżone przez kogoś ważnego (jak ty), jego poczucie wartości wzrośnie. Pochwal rysunek, dobrze spakowaną torbę na trening, czy poukładanie rzeczy na biurku. Im częściej ułyszy, że jesteś z niego zadowolony, tym bardzie uwierzy w swoją moc. Boisz się, że wychowasz zarozumialca noszącego nos wysoko? Gdyby nawet, to lepiej niech będzie pewnym siebie, wierzącym w swoje umiejętności pyszałkiem niż nadmiernie skromnym i przepraszającym że żyje dorosłym. Nie sądzę jednak, żeby mówienie dziecku, że zrobiło coś dobrze, że jest punktualne, że przyłożyło się do treningu miało jakikolwiek negatywny wpływ. Gdy kogoś chwalisz (nieważne czy za małą czy dużą rzecz) automatycznie sprawiasz, że czuje się on ważniejszy i wartościowszy. Ważne, aby pochwały były konkretne i odnosiły się do konkretnych zachowań. Nie mów więc „jesteś fajnym chłopakiem”, albo „bystra z ciebie dziewczyna”. Lepsze są komunikaty: . „lubię z Tobą rozmawiać, zawsze dowiaduję się czegoś ciekawego”, „podoba mi się jak posprzątałeś pokój, tak tu teraz miło posiedzieć” itp. Jeśli pochwalisz dziecko w obecności innych, poczucie wartości będzie kilkukrotnie większe.
  • Uśmiechaj się do dziecka jak najczęściej. Bądź dla niego miła. Czy i ty nie czujesz się lepsza gdy inni obdarzają cię uśmiechem? Zwroty „proszę”, „dziękuję”, „poproszę” dadzą dziecku poczucie, że jest ważne. Tak rozmawiasz przecież ze swoim szefem, klientem, więc dlaczego nie z osobą, którą kochasz najbardziej na świecie?
  • Wypisz kilka cech i umiejętności, które lubisz w swoim dziecku. Jeśli chcesz daj mu taką listę spontanicznie, albo poczekaj na okazję (urodziny, Walentynki, Dzień Dziecka) i przekaż mu wraz z życzeniami i zapewnieniem, że je kochasz. Wysyłaj sms-y, wkładaj liściki do śniadaniówki, daj znać, że nawet jak go nie ma w domu to o nim myślisz. Poczuje się wyjątkowo.
  • No dobra, nasze dzieci nie są aniołami i musimy je czasem zganić. Pamiętaj jednak, żeby uwagi przekazywać wyłącznie w cztery oczy, dając dziecku szansę na wyjaśnienie. Zamiast „nie przykładasz się do treningów” powiedz raczej „podobało mi się, jak w poprzednim miesiącu się angażowałeś, a teraz chyba mniej się przykładasz”.
  • Umiesz uważnie słuchać ? W dobie atakujących zewsząd bodźców, dzwoniących telefonów, Internetu pod ręką, włączonego non stop telewizora utraciliśmy umiejętność uważnego słuchania drugiej osoby. Jak się czujesz, gdy do kogoś mówisz a on patrzy w telefon i tylko bezwiednie kiwa głową ? Czujesz się na pewno mało ważny. Jeśli podczas rozmowy z dzieckiem zajmujesz się czymś innym, nie zadajesz pytań, nie reagujesz, to dziecko doskonale wie, że go nie słuchasz. Czuje się wtedy mało ważne i z czasem przestaje w siebie wierzyć.
  • Nie rozumiem dlaczego wielu trenerów unika pochwał. Być może w obawie, że młodzieży przewróci się w głowach. Wydaje się jednak, że o wiele więcej by zyskali zarówno sami trenerzy i cała drużyna, gdyby trener doceniał zawodników i głośno to wyrażał. Każdy przecież ma jakąś zaletę, którą można podkreślić. Mówią, że wiara czyni cuda. Wyobrażasz sobie drużynę złożoną w całości z zawodników wierzących w swoje umiejętności i swój sukces? Myślę, że topowe drużyny na świecie zawdzięczają swój sukces nie tylko umiejętnosciom sportowym, ale i sile umysłów.

A co to ma wszystko wspólnego ze sportem? Żeby dziecko umiało wykorzystać swoje umiejętności sportowe na które latami pracuje, musi uwierzyć w siebie i swój sukces. Zawodnik, który nie wierzy że da radę, faktycznie nie da rady. Szybko się podda, gdy tylko napotka trudność, a tych w sporcie nie brakuje.

Jestem właśnie po lekturze książki dr Łukasza Panfila pt.: „Sport uczy życia”, którą gorąco polecam. Chciałam Wam przytoczyć przykłady zdań, które często słyszane pomogą twojemu dziecku uwierzyć w siebie.

„Uwielbiam patrzeć, jak grasz!”

„Sprawia mi przyjemność, gdy patrzę na twoją grę/trening/ rywalizację”

„Lubię przychodzić na twoje rozgrywki/treningi, to sprawia mi frajdę”

„Przyjemność sprawia mi to, że widzę twoje zaangażowanie, nie zaś to jaki będzie wynik tej rywalizacji” (podkreślasz proces, nie sam rezultat)

„Akceptuje cię/Kocham cię, niezależnie od wyniku jaki osiągasz”

 „Wierzę w ciebie i w to, że sobie poradzisz”

„Jestem zawsze twoim najwierniejszym kibicem – wierzę w ciebie niezależnie od okoliczności”

„Wierzę w Twoje umiejętności”

 „Spokojnie, daj z siebie tyle ile masz (sił fizycznych i mentalnych)”

„Jestem z ciebie dumny/a”

 „Wiem, że potrafisz, spróbuj jeszcze raz”

 „Możesz czasem popełnić błąd”

„Każdy z nas popełnia błędy”

 „Wszystko, to co przeżywasz jest dla mnie ważne. Co teraz czujesz?”

„Twoje emocje są dla mnie ważne”

Te zdania wypowiadane regularnie mogą zdziałać wiele. To nie cuda, to psychologia.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s