Serce – najważniejszy mięsień człowieka

Jutro Walentynki !!!❤️ Bez względu na to, czy w ten dzień świętujecie czy nie, to jestem przekonana, że wasza miłość do dzieci jest bezgraniczna i bezwarunkowa i że serce waszego dziecka nie jest wam obojętne. Choć od dawna wiadomo, że siedliskiem uczuć jest mózg a nie serce, to niezmiennie pozostaje ono symbolem miłości. Przy okazji święta zakochanych przyjrzyjmy się bliżej najważniejszemu z mięśni człowieka.

O ile słuszne są stwierdzenia, że „sport to zdrowie” i „przed zawałem należy uciekać na własnych nogach” to w przypadku sportowców wyczynowych serce jest organem, które nie zawsze czerpie ze sportu korzyści.

Znane jest zjawisko „serca sportowca”, czyli przerostu mięśnia sercowego u osób wyczynowo uprawiających sport. Wynika ono ze zwiększonego zapotrzebowania na tlen i składniki energetyczne, jakie pojawia się podczas intensywnego wysiłku. Z czym wiąże się „serce sportowca”? U sportowców w sercu pojawiają się zmiany adaptacyjne, takie jak powiększenie komór, pogrubienie ich ścian i zmniejszenie spoczynkowej akcji serca. To czy i jakie zmiany wystąpią i w jakim stopniu będą nasilone zależy od wielu czynników. Wpływ będzie miał na to wiek, płeć, dyscyplina sportu oraz okres trenowania. Niestety piłka nożna jest zaliczana do dyscyplin bardzo predysponujących do tego schorzenia, ale pozytywna wiadomość jest taka, że można ten proces pod okiem kardiologa monitorować.

Na pewno słyszeliście o przypadkach, gdy młody piłkarz padał na murawę i niestety lekarz stwierdzał zgon. W maju 2019 roku bramkarz Iker Casillas podczas treningu doznał zawału serca. Takie sytuacje wśród młodzieży na szczęście nie zdarzają się zbyt często, ale każdy taki przypadek uruchamiaja w nas rodzicach obawy i czujność.

Intensywny trening, zwłaszcza ten o charakterze wytrzymałościowym może powodować także zmniejszenie ilości uderzeń serca, zarówno w trakcie wysiłku, jak i w spoczynku. Bradykardia spoczynkowa jest jedną z częściej obserwowanych zmian czynnościowych serca u sportowców i jest zjawiskiem niebezpiecznym.

Dotarłam do pracy doktorskiej Andrzeja Siniawskiego zatytułowanej „Budowa i czynność serca u młodzieży wyczynowo uprawiającej sport”. Autor powołuje się m.in. na badania EKG na grupie 1005 sportowców wyczynowych, które wykazały znaczne zmiany patologiczne u 17% sportowców i 8% sportsmenek, a zmiany w EKG określane jako nieznaczne (tylko cechy przerostu serca) ujawniono u 28 i 14% odpowiednio męskiej i żeńskiej grupy sportowców. Tylko 55% mężczyzn trenujących wyczynowo sport miało EKG w granicach normy. Ale to u dorosłych.

Sam doktorant skupił się na trenującej młodzieży. Przebadał 123 sportowców w wieku pomiędzy 12-18 lat. Czas treningu wynosił 2-12 lat, a tygodniowy czas przeznaczony na treningi to średnio 23 godziny.

Na podstawie przeprowadzonych badań wyciągnął następujące wnioski:

  • Intensywne uprawianie sportu w grupie 123 sportowców w wieku gimnazjalnym i licealnym wywodzących się z elity sportowej Polski nie spowodowało zmian anatomicznych serc
  • Intensywne uprawianie sportu w tej grupie nie wywołało zmian czynności skurczowej i rozkurczowej ocenianych za pomocą podstawowych i zaawansowanych technik echokardiograficznych

Badania wykryły jednak u niektórych sportowców różnego rodzaju wady nie wynikające ze sportowego trybu życia, czasem wykluczające z uprawiania danej dyscypliny, czasem nie mające na to wpływu.

Autor wyraził zdanie, że tak powszechna przypadłość jaką jest przerost serca u dorosłych sportowców wynika jego zdaniem z takich czynników jak używanie różnego rodzaju dopingu, sterydów, używek (alkohol, papierosy), terapii hormonalnych, aniżeli z samego wysiłku fizycznego.

Dr Andrzej Siniawski zwrócił też uwagę na niebezpieczeństwo stosowania leków zawierających efedrynę, która nawet u młodych sportowców może spowodować zawał serca.

Pisząc ten post nie miałam zamiaru nikogo przerazić, a zdecydowanie wzbudzić waszą czujność.  

Obecnie w Polsce procedura kwalifikacyjna dopuszczająca do wyczynowego uprawiania sportu obejmuje pełne badanie lekarskie i wykonanie spoczynkowego badania EKG. System ten nie funkcjonuje jednak sprawnie, czego najlepszym dowodem jest to, że w pierwszych 3 miesiącach 2010 roku w Polsce zmarło nagle 3 młodych sportowców (nie znalazłam późniejszych danych). Po jednym z takich przypadków kilka lat temu od razu zapisałam Kubę do kardiologa by upewnić się, że mojemu synowi taka sytuacja nie grozi. Pani profesor uspokoiła mnie, że u dzieci przypadki zatrzymania pracy serca podczas wysiłku fizycznego zdarzają się w zasadzie wyłącznie, gdy ma ono wadę serca. Wystarczy więc zrobić badanie echokardiografem, żeby taką wadę stwierdzić lub wykluczyć.

Nie rozumiem dlaczego badanie echo nie jest obowiązkowym w ramach badań u lekarza sportowego, ale skoro tak jest to sami się tym zajmijcie. Badanie kosztuje ok. 200-250 zł ale czy nie warto? U Kuby kardiolog stwierdził w wieku 11 lat prawidłową budowę i pracę serca i zalecił, żeby kolejne badanie wykonać po zakończeniu okresu intensywnego wzrostu, czyli na początku liceum. W okresie dojrzewania, jak wyjaśniła pani profesor, mogą nastąpić zmiany w sercu, więc warto zbadać je ponownie. Mimo intensywnego trenowania i bycia w piłce od 11 lat u Kuby nie ma przerostu serca, ale na pewno będę je regularnie monitorować.

Tak pracuje serce Kuby

Jeśli nie zrobiliście jeszcze badania waszemu piłkarzowi to niezwłocznie o to zadbajcie, bo to najlepsza Walentynka, jaką możecie podarować swojemu dziecku.


Wam z okazji święta zakochanych życzę, żebyście były na co dzień otoczone miłością najbliższych i nie musiały się martwić o ich zdrowie.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s