Dobry chleb = dobre węglowodany

Z uwagi na to, że w diecie sportowca ok 55-65 % energii powinno pochodzić z węglowodanów, chleb jest ważnym elementem jadłospisów komponowanych dla tej grupy ludzi. Dobry chleb jest ponadto bogatym źródłem błonnika, witamin z grupy B, potasu, magnezu, sodu, żelaza i cynku. Jest też wdzięcznym składnikiem diety, bo przygotować go można na wiele sposobów i zabrać ze sobą jako posiłek. Jakiś czas temu zapanowała moda na niejedzenie chleba, która moim zdaniem wynikła z jakości tego produktu oferowanego przez producentów.

O jakości chleba decyduje skład. Im krótsza lista tym lepiej, chociaż nie zawsze. Generalnie chleb to mieszanka

  • Mąki
  • Wody
  • Drożdży/zakwasu
  • Soli

Koniec kropka. Jeżeli producent wzbogaca produkt o przyprawy, otręby, nasiona lnu, słonecznika, czy dyni to super. Gorzej gdy znajdziemy tam takie dodatki jak spulchniacze, konserwanty, wzmacniacze smaku, słód, emulgatory i inne zbędne polepszacze. Sami zobaczcie co może siedzieć w chlebie. Od samego czytania etykiet skręca w żołądku.

Tak wygląda większość produkowanego przemysłowo chleba. Można oczywiście znaleźć producentów zdrowego chleba, choć trzeba się nieźle nachodzić, a można też robić go samodzielnie. Masz wtedy pewność co wkładasz dziecku do śniadaniówki. Proponując wam ten prosty przepis chciałam was zachęcić do pieczenia. To nie jest wcale pracochłonne, wymaga czasu, ale 95% tego czasu przypada na rośnięcie ciasta i wypiek. Pozostałą robotę robi za ciebis robot kuchenny. Spróbuj chociaż raz. Zapach w domu jest nie do opisania

Składniki:

  • 500 g mąki
  • 500 ml letniej wody
  • Opakowanie suszonych drożdży
  • 1-1,5 łyżeczki soli

Co do mąki – najczęściej mieszam orkisz, żyto i coś jeszcze (mąkę gryczaną, z amarantusa, z ciecierzycy, płaskórki). Jeśli chcę, żeby chleb był pulchny (dzieci taki lubią najbardziej) wybieram mąki typu 500-750. Jeśli wybierzesz 1500-2000 chleb będzie zwarty i mniej pulchny. Najzdrowsza jest mąka pełnoziarnista, bo ma więcej błonnika, witamin i niższy indeks glikemiczny, więc dostarcza energii na długo.

W opinii publicznej chleb na zakwasie uznawany jest za lepszy. Być może wynika to z tego, że zakwas, będący efektem fermentacji, wspiera florę bakteryjną. Jest on jednak mniej strawny i może powodować wrzody i nadkwasotę. Ponadto kwaskowaty smak chleba nie wszystkim dzieciom przypada do gustu.

Zatem do pracy !

Do miski wsyp mąkę, drożdże, sól i wlej wodę.

Mieszaj na wolnych obrotach aż do połączenia wszystkich składników.

Następnie włącz maksymalne obroty i mieszaj przez 6 minut. Intensywne mieszanie powoduje wytworzenie w chlebie glutenu, który odpowiada za zwartość i pulchność chleba. Po 6 minutach zmniejsz obroty i dorzuć (lub nie) ulubione dodatki jak np. kminek, czarnuszka, ziarna lnu, słonecznika, kopru włoskiego, czy oregano. To moje ulubione przyprawy, ale ciebie ograniczają tylko preferencje smakowe.

Przykryj miskę folią spożywczą i odłóż w ciepłe miejsce (u mnie sprawdza się idealnie ogrzewanie podłogowe). Pamiętaj, że ciasto drożdżowe nie lubi przeciągów. Miskę zostawiasz w spokoju na 1-1,5 godziny, zajmując się w tym czasie czymś przyjemnym 😁

Po wyrośnięciu ciasto wygląda tak

Wyrośnięte ciasto przełóż do foremki wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej oliwą. Robię to ręką zmoczoną w ciepłej wodzie. Posyp chleb makiem, sezamem, otrębami lub kminkiem. Nagrzej piekarnik do 180 stopni. W tym czasie chleb w foremce podrośnie jeszcze trochę w ciepłym miejscu.

Do rogrzanego piekarnika włóż foremkę i piecz przez 50 minut. Po tym czasie wyjmij od razu upieczony chleb z foremki i studź na kratce. Możesz postukać chleb od spodu, jeśli wyda głuchy odgłos to znaczy, że jest dobrze wypieczony (nigdy mi się nie zdarzyło, żeby nie był).

Moment oczekiwania, aż chleb przestygnie, jest najtrudniejszy. Zapach w domu, ciepło chleba i chrupkość przy krojeniu powodują, że połowę bochenka zjadamy zaraz po upieczeniu 😋