Ubezpieczenie sportowe

Piłka nożna jest sportem kontaktowym. Już nastolatkowie, którzy posturą nie różnią się od dorosłych mężczyzn, potrafią grać naprawdę brutalnie. Zresztą czasami niewinny upadek, potknięcie czy zderzenie może nieść za sobą poważne konsekwencje. Nie tylko zdrowotne ale i finansowe.

Kiedy w listopadzie 2018 roku, wyskakując do główki mój Kuba upadł niefortunnie na murawę, usłyszeliśmy tylko chrupnięcie i jęk. Obecny na meczu medyk stwierdził od razu złamanie z przemieszczeniem. Ból, stres, dwie operacje, a potem kilka miesięcy rehabilitacji. Szczęście w nieszczęściu, że złamaniu uległa ręka, a nie noga i po 6 tygodniach Kuba mógł wrócić do treningów, ale rehabilitacja trwała pół roku i pochłonęła spore pieniądze.

Dzieląc się z Wami tą historią chciałabym zwrócić Waszą uwagę na temat ubezpieczeń sportowców. Generalnie wszystkie kluby mają obowiązek ubezpieczać swoich zawodników, więc prawdopodobnie Twoje dziecko jest objęte ochroną w ramach polisy grupowej. Ale czy wiesz jaki jest zakres tej ochrony i jakie są sumy ubezpieczenia? Czy zawiera tylko ochronę następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), uszczerbku na zdrowiu, czy również koszty leczenia i rehabilitacji? Czy dostajecie do rąk treść polisy, za którą płacicie i czy ją czytacie? Dodam jeszcze, że przeczytanie samej polisy nie wystarczy, bo do niej załącznikiem są zwykle ogólne warunki ubezpieczenia, które czytają wyłącznie nieliczni.

Myślę, że zdajecie sobie sprawę z tego, że kluby wykupując obowiązkowe ubezpieczenie, nabywają je w najprostszym, czyli najtańszym wariancie. Wiadomo, że im wyższa składka, tym większy zakres ubezpieczenia (czyli więcej sytuacji objętych ochroną) oraz wyższe sumy ubezpieczenia i limity odszkodowania. Dla przykładu polisa, którą miał mój syn gwarantowała pokrycie kosztów rehabilitacji do 3000 zł. Nie wystarczyło, połowę z tego musiałam dołożyć z własnej kieszeni. Znam historię kolegi syna, który miał wybór – czekać na operację stawu kolanowego rok, albo wykonać ją w prywatnej klinice od ręki. W przypadku nastolatka, który rokuje jako przyszły piłkarz, rok oczekiwania na operację, a potem miesiące rehabilitacji to przerwa, która może zakończyć drogę na szczyt. Sama operacja kolana kosztowała 20 000 zł. Rehabilitacja też niemało. Nikomu nie życzę, ale czy zdajesz sobie sprawę, że takich przypadków możesz mieć w krótkim czasie więcej niż jeden? Czy stać Cię, żeby wyłożyć na to z własnej kieszeni?

Biorąc pod uwagę ryzyko wynikające z uprawiania sportu i związane z tym dość spore koszty, warto po pierwsze zapoznać się z warunkami klubowej polisy oraz pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu indywidualnym. Każdy z zawodników grających profesjonalnie, pomimo ubezpieczenia w klubie, wykupuje indywidualną polisę. Piłkarz zarabia nogami, są one jego narzędziem pracy. Kontuzja zatem może zakończyć jego karierę w sekundę, a to wiąże się z utratą źródła przychodu. Zresztą w najlepszych nawet klubach jest tak, że w przypadku kontuzji wynagrodzenie wypłacane jest przez pewien krótki okres, a potem radź sobie sam. Jeśli wierzyć informacjom podawanym w internecie to Robert Lewandowski wycenił swoje nogi na 50 mln zł, Christiano Ronaldo na 105 mln Euro, a Messi 550 mln Euro. Zważywszy na ich zarobki, takie sumy nie dziwią. Zwracają jednak uwagę na fakt, że ubezpieczenie indywidualne jest czymś zwyczajowym w sporcie i należy mocno się nad nim zastanowić, żeby potem nie żałować.

Parafrazując – strzeżonego polisa strzeże. Wierzę, że jak się ubezpieczę, to wypadki mnie ominą.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s