Czy umiesz motywować dziecko?

Jednym z najważniejszych zadań rodzica w wychowaniu młodego sportowca jest motywowanie go do działania, ciągłego rozwoju, do przekraczania własnych granic i wszystkiego, co temu rozwojowi sprzyja. W początkowym okresie z reguły dziecko wykazuje dużą motywację wewnętrzną i specjalnie nakłaniać go do trenowania nie trzeba. Przychodzi jednak taki czas, kiedy następuje pewnego rodzaju wypalenie, zmęczenie, zniechęcenie, którego powodów może być cała masa. My jako rodzice powinniśmy stworzyć środowisko wyzwalające motywację wewnętrzną dziecka.

Na początek trochę teorii.

Rozróżniamy motywację zewnętrzną i wewnętrzną. Zewnętrzna motywacja to wszystko to co robisz, żeby dziecku się chciało czyli nagrody, kary, presja. Motywacja wewnętrzna to z kolei powodowanie, żeby dziecko chciało robić coś samo dla przyjemności i własnej satysfakcji. Zrozumienie tego to klucz do sukcesu.

Metoda marchewki i kija, przymusu i biadolenia, czyli motywacja zewnętrzna, jest pozornie skuteczna, bo dziecko pójdzie na trening, jeśli obiecasz mu nagrodę, albo zrobi dodatkowe ćwiczenia, żeby mieć tzw. święty spokój. Ale czy zrozumie po co to wszystko robi ? Jaki jest w tym wszystkim cel? Nie bardzo. Motywacja zewnętrzna nie daje przecież satysfakcji, a wręcz odwrotnie- powoduje u dziecka stres, niezdrową rywalizację i nastawienie na wynik a nie na proces. Często trafia kulą w płot, bo przecież jednego zmotywuje kara, a drugiego nagroda. Skutkiem motywacji zewnętrznej jest dość często bunt dziecka i robienie wszystkiego „na złość”.

Pamiętaj, że wszelkie kary, nagrody, oceny, dyscyplinowanie, żądania i groźby są mało skuteczne, psują twoją relację z dzieckiem i nie zostawiają miejsca na motywację wewnętrzną, która daje dużo większe możliwości.

Nadmienię, że nagrody nie są złym rozwiązaniem, jeśli będą umiejętnie stosowane, gdy np. będą dla dziecka niespodzianką, a nie z góry przyjętym założeniem. Czyli nie na zasadzie „jak strzelisz bramkę to pójdziemy do kina”, ale „podobało mi się dzisiaj Twoje zaangażowanie w meczu, dało mi to dużo radości, może uczcimy to wizytą w kinie”. Czujesz różnice? Dziecko poczuje, że się cieszysz i następnym razem znowu chętnie się zaangażuje.

Motywacja wewnętrzna zwiększa zaangażowanie sportowca, jego kreatywność i satysfakcję i to na niej powinniśmy jako rodzice się skupić.

No dobra, tylko jak tę motywację rozbudzić ? Oto kilka rad.

  • Stwórzcie dobrą relację, bo tylko taka stymuluje rozwój i motywuje do podejmowania wyzwań. Bądź dla dziecka partnerem, życiowym przewodnikiem, a nie gderliwym „przełożonym”. Bądź dla dziecka bezpieczną bazą i daj mu pewność, że może do niej wrócić w razie niepowodzenia. Kochaj bezwarunkowo, poświęcaj mu czas, bo tylko wtedy dziecko będzie odważne i chętne do podejmowania coraz trudniejszych działań, czując za plecami twój oddech. Doda mu to skrzydeł.
  • Obserwuj dziecko, poznaj co cieszy go najbardziej. Pamiętaj, że dla niego sport to zabawa. Nie planuj mu kariery i nie traktuj sportu zbyt poważnie, bo zrodzisz u niego poczucie presji. Wiedząc, że może cię zawieść, nie podejmie się wysiłku, żeby nie ponieść klęski.
  • Przekaż dziecku rodzinne wartości. Jeśli zrozumie, że w waszej rodzinie dbacie o zdrowie, to uprawianie sportu i zdrowe odżywianie będzie dla niego czymś naturalnym, a kolejny trening w tygodniu nie będzie przykrym obowiązkiem a zwykłą rutyną, od której się nie odstępuje jak od mycia zębów. Siła nawyków jest ogromna.
  • Żeby poczuć wewnętrzną motywację dziecko musi znać cel ponoszonego wysiłku. Wbrew pozorom tym co motywuje dzieci i młodzież do trenowania nie są puchary, wyróżnienia, czy pieniądze, jakie zarabiają zawodowi piłkarze. Młodzi sportowcy chcą swoimi wynikami wzbudzać szacunek, podziw i sprawiać innym radość. Jeśli więc zobaczą, że dają ludziom radość, będą chętniej angażować się czerpiąc z tego satysfakcję.
  • Doceniaj wysiłek dziecka. Jeśli widzi, że jego wysiłki są doceniane, chętnie podejmuje się kolejnych coraz trudniejszych zadań. Jeśli pochwalisz je za udział w treningu dodatkowym, na następny pójdzie dużo chętniej. Twoja radość pobudza go do bardziej wytężonej pracy.
  • Chwal mądrze. Pochwały powinny skupiać się na zachowaniu, a nie cechach. Nie mów „jesteś świetny”, „dobra robota”, „świetnie zagrałeś”, „masz talent”. Takie pochwały nie prowadzą do zwiększenia motywacji wewnętrznej, bo skoro usłyszy, że ma talent to widocznie ma i po co się wysilać. Zamiast tego powiedz „widzę, że ciężkie treningi przyniosły efekty”, „podoba mi się, że zastosowałeś w meczu to czego się nauczyłeś”, „Podobało mi się, że byłeś skoncentrowany i realizowałeś założenia trenera”, „dałeś mi dużo fajnych emocji w dzisiejszym meczu”. To pobudzi dziecko do jeszcze większych starań.
  • Powstrzymaj się od roli „cioci dobra rada”. Nigdy nie traktuj swojego dziecka, jak przedmiotu do naprawienia. Jeśli nawet dziecko nie jest chodzącym ideałem (ty też nie jesteś) to nie znaczy, że jest bublem. Powstrzymaj się od suchego udzielania rad, nakazów, zakazów i ponagleń. Jeśli koleżanka zaproponuje Ci super zdrową i skuteczną dietę i zacznie rozliczać cię z jej realizacji, a potem nawet karać i oceniać, to spowoduje to u ciebie wzrost motywacji wewnętrznej? Raczej bunt i zerwanie relacji. Tak samo będzie z twoim dzieckiem, kiedy powiesz mu „rób tak, a nie rób tak, a ja cię z tego rozliczę”.
  • Nastaw się na słuchanie. My rodzice już tak mamy, że lubimy „suszyć głowę”. Gdy my mówimy, nie dajemy szans do mówienia dzieciom. A tylko wtedy możemy się od nich czegoś dowiedzieć. Słuchajmy cierpliwie, poświęćmy temu tyle czasu ile będzie trzeba. Pokaż dziecku, że to co mówi jest dla ciebie ważne, wtedy się otworzy i dowiesz się, w czym tkwi problem z jego motywacją.
  • Jeśli już wiesz, jaka jest przyczyna spadku motywacji dziecka, zastąp rady pytaniami, które nakierują dziecko na samodzielne rozwiązanie problemu. Możesz spytać np. „co poleciłbyś swojemu koledze, gdyby miał podobny problem?”, „kogo możemy poprosić o wsparcie w zaistniałej sytuacji?”, „co mogłoby pomóc tobie rozwiązać ten problem”?
  • Postaraj się zrozumieć motywację dziecka. Dziecko ma zawsze motywację, tyle że nie zawsze do działań, których od niego oczekujesz. Za każdym wyborem stoją jakieś motywacje. Dziecko nie chce chodzić już na treningi? Być może któryś z kolegów mu dokucza, nie rozumie poleceń trenera, po treningu doskwiera mu zmęczenie czy ból. Może widzi, że koledzy opanowali żonglerkę dużo lepiej niż on? Obserwuj zachowanie dziecka podczas treningów, być może to ci coś podpowie. Jeśli zdołasz dojść do przyczyn niechęci dziecka, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że razem zdołacie je przezwyciężyć.
  • Bądź wzorem do naśladowania. Dzieci mają kłopot z słuchaniem, za to są świetnymi obserwatorami. Jeśli młody piłkarz zobaczy, że mimo drobnych przeszkód podejmujesz wysiłki, bo masz do osiągnięcia cel, to sam zrobi podobnie. Dzieci uczą się przez naśladowanie. Jeśli nie umiesz jeździć na łyżwach, zabierz syna/córkę na lodowisko. Niech zobaczy, że mimo ogromnych trudności nie poddajesz się, bo masz cel, którego osiągnięcie daje wiele radości.
  • Stwórz otoczenie sprzyjające motywacji – kup książkę motywacyjną, podsuń biografię sportowca, który miał „pod górkę” a jednak osiągnął sukces, zachęć dziecko do wypisania cytatów ulubionych piłkarzy.
  • Jeśli dziecko zwątpi w sens swojego wysiłku, przypomnij mu powód dla którego zaczęło przygodę ze sportem.

Polecam wam bardzo fajną serię książek o psychologii sportu dla dzieci: „Mentalny kop” Konrada Czapeczki i Rafała Malinowskiego, która na zasadzie dialogu pomiędzy dzieckiem a jego idolem tłumaczy ważne dla małego sportowca aspekty psychologiczne (www.mentalnykop.pl).

Przy redagowaniu tego posta korzystałam natomiast z godnej polecenia pozycji dla rodziców – „Dodaj mi skrzydeł”. Jak rozwijać u dzieci motywację wewnętrzną” Joanny Steinke-Kalemby.

„Motywowanie nie musi być przeciąganiem liny czy walką w ringu, ale może stanowić wasz wspólny taniec. Nie oznacza to, że masz pozwolić dziecku robić to co chce. W tym tańcu to ty masz odgrywać rolę przewodnika”

Joanna Steinke-Kalemba

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę, żeby waszym dzieciom wyrosły ogromne skrzydła, aby chciały dawać z siebie jeszcze więcej.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s